Stary Szlak Kolejowy (15)

Długość: 196.0 km

Przejechałeś/przejechałaś już ten szlak? Podziel się swoją opinią.

Zdjęcia użytkowników

dodaj zdjęcie

Łączna długość tej trasy to 196 km, ale można ją podzielić na trzy krótsze odcinki. W pierwszym odcinku ma się do wyboru jeden z dwóch szlaków: Kołobrzeg-Białogard albo Mielno-Koszalin-Białogard. Pierwszy liczy 55 km, drogi dla rowerów nadal są na nim budowane, ale trasa jest przejezdna i bezpieczna, choć nieoznakowana. Druga opcja ma 46 km i w większości jazda odbywa się po drogach asfaltowych. Kolejnym etapem na Starym Szlaku Kolejowym jest trasa Białogard – Złocieniec, licząca 69 km. Podczas jazdy przejeżdża się wzdłuż niewielkich wiosek, można przy tym podziwiać pola, łąki i lasy. Na tym odcinku nie brakuje miejsc, w których można zaplanować odpoczynek.

Ostatnim etapem jest trasa Złocieniec – Wałcz – Skrzatusz, mająca długość 77 km. O ile w poprzednim etapie tworzy się trasy rowerowe, które mają być udostępnione jeszcze w 2020 roku, o tyle na tym odcinku nie można jeszcze mówić o pełnej wygodzie i bezpieczeństwie. Trasa dotyczy przejazdu przez tereny leśne, szutrowe i gruntowe. W planach jest budowa nowych tras dla rowerów, do tego czasu trudniejsze odcinki można objechać drogami powiatowymi.

W Kołobrzegu szlak łączy się z trasą EuroVelo 10 (zwaną także Velo Baltica albo Trasa Rowerowa R10).

Przydatne linki. Wpisy o trasie na blogach, relacje itp.

Opinie użytkowników

Dodaj swoją opinie
  • Trasa jest łatwa, w większości płasko, a nawierzchnia utwardzona. Ja jechałem z Kołobrzegu do Wałcza. Stan nawierzchni jest różny - za Kołobrzegiem (Zieleniewo) zaczyna się elegancka ścieżka rowerowa, która wiedzie aż do samego Karlina, gdzie się kończy "fajny" odcinek. Za Karlinem, do Białogardu można pojechać dość ruchliwą szosą (czego nie rekomenduję dla rodzin :)), albo objechać przez las, drogą przeciwpożarową i tym samym zrobić parę kilometrów więcej i bardziej się zmęczyć, gdyż odcinek ten wspominam jako najmniej utwardzony, choć wielkiego piachu tam nie było. Od Białogardu do Połczyna-Zdrój jedzie się szosą, która choć lokalna to dość ruchliwa, jakość nawierzchni przez większość czasu pozostawia wiele do życzenia, natomiast ma swoje lepsze chwile - jest to natomiast gorsze doświadczenie od wcześniej wspomnianej drogi rowerowej do Karlina. Odcinek Połczyn-Zdrój-Złocieniec-Wierzchowo wspominam jako najlepszy i najładniejszy fragment całego szlaku. Kawałek przed Połczynem, zaczyna się Szlak Zwiniętych Torów i jest pięknie, momentami korzenie wybijają się spod już leciwej ścieżki rowerowej, natomiast ogólny stan oceniam na dobry, trasa do samego Złocieńca jest czystą przyjemnością. Za Złocieńcem, w Bobrowie zaczyna się klimatyczny odcinek drogi przeciwpożarowej, z położonym asfaltem (stary i dość wyboisty), jednak wciąż asfalt i wiedzie aż do wsi Wierzchowo (z krótkim fragmentem szutrowym). Łącznie około 50km czystej przyjemności z jazdy rowerem (Połczyn - Wierzchowo). Do samego Wałcza jedzie się ponownie wątpliwej jakości szosą i moim zdaniem odcinek ten przypomina Białogard-Połczyn-Zdrój z tą różnicą, że tym razem częściej jedziemy na otwartej przestrzeni, przez co wrażenia z jazdy są gorsze. Podsumowując: polecam, mam zamiar wrócić z żoną i małymi dziećmi na wcześniej wyróżnione fragmenty szlaku. PS. Pisałem z pamięci :)
    ogólna ocena: 4
    trudność: 1
    stan nawierzchni: 3
    widoki/krajobraz: 4
    ruch samochodów: mały
    rekomendowany typ roweru: gravel / trekking
    szlak odpowiedni dla rodzin z dziećmi: Tak
Poradnik Bikepackersa

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera.

Okazjonalnie będziemy wysyłać email z nowościami o stronie, ciekawymi rowerowymi treściami oraz ofertami od partnerów. W każdej chwili możesz się wypisać.

Zapisz się